Wybór sposobu przygotowania do egzaminu na Certyfikat Kompetencji Zawodowych to jedna z pierwszych i najważniejszych decyzji, jakie musisz podjąć. Teoretycznie masz dwie drogi – możesz uczyć się samodzielnie z książek albo wybrać kurs. Od razu na wstępie warto zaznaczyć, że nauka z darmowych materiałów z internetu nie ma sensu. Da się znaleźć testy i materiały, ale są one raczej w szczątkowej formie. Można sobie na tym zrobić tylko krzywdę, bo często te informacje są już po prostu nieaktualne. W tym artykule pokażę Ci, jak wygląda każda z tych opcji.
Dlaczego wybór formy nauki ma tak duże znaczenie?
Egzamin na Certyfikat Kompetencji Zawodowych nie należy do najtrudniejszych… ale jest bardzo obszerny. Obejmuje prawo, czas pracy kierowców, zarządzanie przedsiębiorstwem i wiele innych zagadnień. Problem polega na tym, że: materiał jest rozległy, a pytania egzaminacyjne specyficzne. Jak wyglądają w formie uproszczonej zadania i pytania testowe na egzaminie CKZ sprawdzisz w tym artykule. Poniżej pokazujemy przykładowe tematy, które z podziałem na określone rozdziały, mogą się pojawić na egzaminie.
| Moduł na egzaminie | Przykładowe tematy, z których należy mieć wiedzę |
|---|---|
| Prawo cywilne | rodzaje umów w transporcie, prawa i obowiązki, roszczenia, odszkodowania, konwencja CMR |
| Prawo handlowe | warunki i formalności dot. prowadzenia działalności, posiadać wiedzę o różnych formach spółek handlowych, upadłość, restrukturyzacja |
| Prawo socjalne | przepisy regulujące umowę o pracę, ubezpieczenia pracowników, rola i funkcja instytucji społecznych w transporcie, przepisy dot. czasu pracy kierowców |
| Prawo podatkowe | podatek: VAT, od pojazdów, dochodowy, opłaty za korzystanie z dróg itd. |
| Działalność gospodarcza i zarządzanie finansami przedsiębiorstwa | środki płatnicze, bilans finansowy przedsiębiorstwa, rodzaje kredytów, rentowność przedsiębiorstwa, koszty, budżet, marketing, ubezpieczenia |
| Dostęp do rynku | przepisy regulujące zarobkowy transport, zezwolenia, licencje, dokumentacja w przedsiębiorstwie, formalności graniczne, regulacje rynkowe |
| Normy techniczne i techniczne aspekty działalności | masa i wymiary pojazdów, przewozy nienormatywne, dobór pojazdów i ich elementów, typy urządzeń i techniki rozładunku |
| Bezpieczeństwo drogowe | wymagane kwalifikacje od kierowców, przestrzeganie wymogów bezpieczeństwa, procedury w razie wypadku, bezpieczne mocowanie towarów |
Tak jak widzisz materiału w skrócie jest sporo. Dlatego sposób nauki ma ogromne znaczenie. To od tego zależy, ile czasu zajmie Ci nauka na egzaminie.
Samodzielna nauka – dla kogo to dobre rozwiązanie?
Dla niektórych osób samodzielna nauka może być bardzo dobrym wyborem. Sprawdzi się szczególnie wtedy, gdy:
- masz dużą samodyscyplinę,
- potrafisz uczyć się regularnie przez kilka tygodni,
- masz już pewne doświadczenie w branży transportowej,
- dobrze radzisz sobie z przyswajaniem trudnych, teoretycznych treści,
- potrafisz weryfikować treści pod względem stanu faktycznego w internecie.
Największą zaletą tej metody jest elastyczność – uczysz się kiedy chcesz i jak chcesz. Dochodzi też aspekt finansowy – materiały są zazwyczaj tańsze niż kurs. Problem pojawia się jednak tam, gdzie kończy się motywacja. W praktyce wiele osób zaczyna ambitnie, ale po 2-3 tygodniach tempo nauki spada, a materiał zaczyna przytłaczać.
Samodzielna nauka raczej będzie bazowała na materiałach ogólnie dostępnych w internecie oraz na podstawie książek. Koszt nowych podręczników będzie wahać się w okolicy 200-400 złotych w zależności od wydawnictwa. Przed wyborem książki powinieneś wiedzieć, że zazwyczaj zawierają one dodatkowe treści, które nie pojawiają się na egzaminie. Upewnij się dodatkowo, czy podręcznik, który zamierzasz kupić, zawiera również pytania i zadania praktyczne wraz z wyjaśnieniem – bo tak naprawdę to one są najważniejsze. Jeśli chcesz dowiedzieć się, na co zwłaszcza należy zwracać uwagę podczas nauki, sprawdź artykuł „Jak zdać egzamin na CKZ za pierwszym razem”.
Kurs na Certyfikat Kompetencji Zawodowych – co daje w praktyce?
Kurs to przede wszystkim uporządkowanie wiedzy i skrócenie czasu nauki. Zamiast zastanawiać się „od czego zacząć”, dostajesz gotowy plan i wyselekcjonowany materiał. Dobrze przygotowany kurs:
- skupia się na tym, co faktycznie pojawia się na egzaminie,
- tłumaczy trudne zagadnienia w prosty sposób,
- pokazuje schematy i zależności,
- daje dostęp do testów i pytań egzaminacyjnych.
Ogromną przewagą kursu jest też to, że eliminuje chaos. Nie tracisz czasu na analizowanie setek stron materiałów – uczysz się konkretnych rzeczy, które faktycznie pojawiają się na egzaminie. Oczywiście kurs ma też swoje minusy. Wymaga większej inwestycji i często narzuca pewien rytm nauki. Dla osób bardzo samodzielnych może to być ograniczenie.
Istnieją różne typu kursów – stacjonarne, hybrydowe (połączenie stacjonarnie i online), w pełni online lub e-learningowe. Te ostatnie różnią się od siebie lekko formą (mimo, że często tych słów używa się zamiennie). Kurs online to nauka bardziej ustrukturyzowana np. poprzez zajęcia online na żywo z instruktorem. Natomiast e-learning (nauka asynchroniczna) oferuje większą elastyczność czasową: nauka we własnym tempie o dowolnej porze, samokształcenie.

Moje doświadczenie: czy naprawdę da się nauczyć z samych książek?
Na samym początku próbowałem przygotować się do egzaminu wyłącznie z książek. Na początku wydawało się to rozsądne w końcu wiele osób pisze w internecie, że „da się zdać bez kursu”. Książka, z której zacząłem się uczyć, była napisana bardzo akademickim językiem, przeładowane treścią i mało przystępna. Zamiast uczyć się pod egzamin, miałem wrażenie, że studiuję transport na uczelni (i to nie jest zaleta). Największym problemem nie była ilość materiału, tylko jego forma. Brakowało uproszczeń, przykładów i jasnego wskazania, co jest naprawdę ważne. Nauka zajmowała dużo czasu, a efekty były niewspółmierne do wysiłku. Najpierw trzeba było przestudiować temat w książce żeby potem doczytać niektóre niezrozumiane tematy w internecie. Warto wspomnieć, że takie książki zawierają po 500 stron. A oprócz zrozumienia materiału należało ćwiczyć też zadania praktyczne, których było po prostu mało. Na samym początku zdemotywowało to mnie to do dalszej nauki. Z czasem zacząłem trafiać na opinie innych osób, które miały podobne doświadczenia – z książek da się nauczyć, ale trwa to znacznie dłużej i wymaga ogromnej konsekwencji. I właśnie wtedy zrozumiałem, że kluczowe pytanie nie brzmi „czy się da”, tylko czy to jest najbardziej efektywna droga.
Nie chce zostać odebrany za osobę, która tej drogi całkowicie nie poleca. Książki są super, serio – super. Tylko wyobraźcie sobie sytuacje, w której chodzicie do liceum i chcecie nauczyć się na maturę z matematyki. Zamiast nauczyciela, który prowadzi was krok po kroku do egzaminu – dostajecie stos książek. Oczywiście da się w tę sposób zdać maturę – ale jakim kosztem?
Co było dalej?
Przystąpiłem do kursu hybrydowego u jednej z lokalnych firm. Zajęcia odbywały się przez dwa weekendy i trwały 4 dni, każdy po 6 godzin. Oprócz tego dostałem dostęp do testów i zadań w formie materiałów do samodzielnego przerobienia. Z kursu byłem średnio zadowolony – jak dla mnie – takie 4 dni z tyloma informacjami na raz to nieefektywnie spędzony czas. Zresztą jest to logiczne, że nauka rozłożona w czasie jest znacznie skuteczniejsza niż intensywne sesje. Na szczęście sprawdziły to mądrzejsze głowy ode mnie:

„Efekt spaced repetition (powtórki w odstępach) wzmacnia pamięć długoterminową, podczas gdy długie sesje powodują szybkie zapominanie – mózg zapamiętuje głównie początek i koniec materiału. Metaanalizy potwierdzają, że uczniowie stosujący rozłożoną praktykę osiągają wyniki o 15% wyższe niż ci uczący się w blokach” – Shaun Kilian, „Distributed Practice & Massed Practice: What Works Best?”, 2019
Ogólnie na naukę do egzaminu zostawiłem sobie spokojne 2,5 miesiąca. Szczególnie postawiłem na intensywną naukę ostatni miesiąc przed egzaminem. To wtedy robiłem najwięcej testów i zadań praktycznych. Jeżeli poprawnej odpowiedzi z jakiegoś pytania nie rozumiałem to szukałem odpowiedzi u wujka google. Na szczęście egzamin zdałem za pierwszym razem z wynikiem bodajże 72%. Bez szału, ale najważniejsze, że mam to już za sobą.
Co bym w tej drodze zmienił?
Nie zmieniłbym nic. Powiedzmy sobie szczerze – jesteśmy Polakami. Najlepiej żeby było dobrze, tanio i szybko. Oczywiście, że wybór pakietu książek za kilka stówek będzie bardziej atrakcyjne niż wydanie ponad tysiąc złotych na kurs przygotowujący. Najlepiej uczyć się na własnych doświadczeniach. Dla osób sceptycznych to wybór książki będzie w porządku. Jest to produkt fizyczny, który można przetestować i najwyżej odsprzedać. Ewentualnie dopiero w kolejnym kroku można zdecydować się już na kurs.
Jak powstała Flowtica?
Jak już pewnie zdążyliście zauważyć po nazwie strony – na Flowtica możecie zakupić kurs przygotowujący do egzaminu na CKZ. Zanim uznacie, że czas poświęcony na przeczytanie tego artykułu za stratny (przez konflikt interesów) to dajcie mi minutę na wytłumaczenie, jak do tego doszło. Tuż po kursie naszła mnie refleksja – sam temat certyfikatu oczywiście jest dość niszowy i dotyczy małego grona osób. Niemniej zdziwiło mnie, jak dużo jest lokalnych ośrodków przygotowujących stacjonarnie, a jak mało faktycznie miejsc, gdzie można opanować cały materiał z kanapy własnego domu. Wszak, po pandemii e-learning stał się wyjątkowo popularny. I tak właśnie narodził się pomysł żeby stworzyć Flowtica. Warto w tym momencie zaznaczyć, że oprócz tego, że jestem ogromnym fanem nauki online to zajmuje się budowaniem stron internetowych. Z tego względu dość łatwo przeszedłem do pomysłu stworzenie dedykowanego miejsca szytego na miarę do nauki na egzamin CKZ. Założenie było proste – nie wymyślać koła na nowo – ale jak najbardziej zoptymalizować proces samej nauki, żeby czas 'uczenia się’ nie tylko przebiegał przyjemnie, ale też w jak najkrótszym czasie. Każda osoba podchodząca do egzaminu ma jeden cel – zdać go.
Droga nie była łatwa – samo przygotowanie materiałów, opracowanie najlepszej ścieżki nauki, wyselekcjonowanie tematów i cała koncepcja dojrzewała przez rok. Oprócz tego postawiłem sobie ambitny cel – nie chciałbym zarabiać na osobach, które po moim kursie egzaminu nie zdadzą. Tak właśnie narodziła się promocja 'Zdaj z nami CKZ albo zwrócimy Ci pieniądze’, która gwarantuje zwrot środków w przypadku niepowodzenia na egzaminie (jeden warunek: musisz przerobić 100% kursu). Jest to o tyle z mojej strony ryzykowny ruch, że średnia zdawalność egzaminu w 2025 roku wyniosła tylko 42%. Na moment pisania tego artykułu na szczęście jeszcze nikt nie skorzystał z tej promocji – co mnie osobiście bardzo cieszy. Właśnie największą wartością tego kursu powinny być wasze certyfikaty. Dzisiaj ten kurs wygląda dokładnie tak, jak sam chciałbym się uczyć na początku:
- Wszystko w jednym miejscu – bez szukania informacji po internecie
- Tylko materiał związany z tym, co pojawia się na egzaminie – bez przeładowania niepotrzebnymi treściami
- Testy i zadania + odpowiedzi, wskazówki i nagrania wideo
- Przejrzysty plan nauki – cały materiał został rozdzielony na 30 dni, dzięki temu wiesz, co robić każdego dnia. Oprócz tego przy każdej lekcji jest szacunkowy czas, ile zajmie Ci jej przerobienie.
Materiał został rozłożony tak, abyś przygotował się do egzaminu w 5 tygodni, poświęcając maksymalnie 1h dziennie (jest to szacunkowa czas nauki osoby, która nigdy nie miała styczności z branżą transportową). Dlaczego 5 tygodni? Odpowiedź jest prosta – cały materiał jest rozłożony na 30 dni, a życie bywa nieprzewidywalne, więc dajmy sobie ten tydzień zapasu 🙂
Kurs czy książka – co wybrać do egzaminu na CKZ?
Podsumowując, jeśli na samym początku nie chcesz wydawać dużo pieniędzy na kurs to zacznij od książki. Z drugiej ręki powinno Ci się udać kupić podręcznik za symboliczne 100 zł. Przejrzyj, sprawdź z czym to się wszystko 'je’. Jeżeli uznasz, że to nie dla ciebie to pomyśl wtedy o dedykowanym kursie. Natomiast jeżeli zależy Ci na czasie i chciałbyś wszystkie materiały od razu dostać na tacy, to wybierz od samego początku kurs – nie ważne, czy to będzie kurs spod szyldu Flowtica, czy zupełnie inny. Powodzenia w nauce!





